piątek, 27 kwietnia 2012

LogIn.

Długo zastanawiałem się nad nazwą. Głównie dlatego, że wszystkie, na które miałem pomysł były zajęte... Cóż, coraz ciężej znaleźć nośny tytuł, na który nikt jeszcze nie wpadł.

Przedrostka "cyber-" nie muszę chyba nikomu specjalnie przedstawiać. Jeśli ktoś ma problem z odpowiednią konotacją terminu, wystarczy rzucić parę słów; cyberprzestrzeń, cyberspołeczeństwo, cyberego.

Psychotyczność z kolei oznacza specyficzny typ osobowości. Jego cechy to między innymi agresja, chłód emocjonalny, egocentryzm, impulsywność, aspołeczność czy brak empatii.

No i pięknie. Teraz może jeszcze postaram się naświetlić, o co mi właściwie chodziło.

Ostatnim kamieniem milowym w rozwoju człowieka była rewolucja przemysłowa. De facto było ich kilka, ale ta najważniejsza to ta z wieku XIX i początku XX. Stosunkowo niedawno. W tym czasie stworzono silniki parowe i spalinowe, dynamit, telefon, nauczono się wykorzystywać na szeroką skalę elektryczność. Oczywiście pociągnęło to za sobą zmiany społeczne; powstały nowe okręgi przemysłowe, nazywane wtedy technopoliami, narodził się proletariat, zmiana mentalności pociągnęła za sobą narodziny kilku mniej czy bardziej trafionych ideologii. Powstał współczesny świat, jakim znamy go dzisiaj.

Coś podobnego zaczyna powoli dziać się i teraz. Dzisiaj to już nie rewolucja industrialna, ale jej potomkini; rewolucja cybernetyczna. Zmienia się nasz sposób myślenia, zmieniają się możliwości i priorytety. Internet przestaje być tylko bajerem, jakim był w swoich początkach, czy też kolejnym medium, jakim był do niedawna. Staje się alternatywną rzeczywistością, odrębnym światem. Silniejszym najwyraźniej, bo zaczyna powoli oddziaływać i wpływać na naszą rzeczywistość. Wystarczy spojrzeć na "Arabską Wiosnę Ludów" czy sławną niedawno akcję z ACTA.

To wszystko ma swoje odbicie w kulturze. Oczywiście nie tej masowej, popularnej. Tym, czemu warto się przyjrzeć, jest kontrkultura. Gatunki muzyczne takie jak dubstep, drum'n'bass, industrial, cybergotyk. Cyberpunkowe filmy, książki, komiksy... To wszystko jest wyrazem pewnych lęków i nadziei. Bo wszyscy czujemy gdzieś pod skórą, że nadchodzi nowe. Nowe, które zmieni wszystko w sposób dzisiaj zapewne niewyobrażalny. Obawy są uzasadnione; ostatnia wielka zmiana pochłonęła i wciąż pochłania życie milionów.

Przy tych wszystkich zmianach zmienia się również psychika jednostki. Musimy dostosować się do tego nowego świata. Im bardziej zmieniamy się jednak, by się dopasować, tym bardziej zmieniamy naszą rzeczywistość. Nowa rzeczywistość z kolei wymusza na nas kolejne zmiany... Ciężko w tej chwili przewidzieć, gdzie to wszystko się skończy.

Te zmiany nie pozostają jednak bez echa. Wielu z nas jest zagubionych, wielu nie nadąża. Stąd coraz powszechniejsze zaburzenia psychiczne; nerwice, neurozy, psychozy, paranoje, gdzieś po drodze uzależnienia od narkotyków, alkoholu, postępujący dekadentyzm i degradacja. Jakoś trzeba odreagować, a jeśli nie potrafisz odreagować, to i tak prędzej czy później przyjdzie Ci za to zapłacić. Ludzie, którzy czują, że coraz bardziej odstają, najczęściej leczą swoją frustrację jeśli nie używkami, to agresją, przemocą czy seksem. Gdzieś w tym całym mentalnym kotle kształtuje się psyche homo novum.

Na tyle, na ile to możliwe, postaram się wyszukiwać i analizować te coraz silniejsze zalążki Społeczeństwa 2.0.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz